7 marca 2015

Koszmarny koszmar...


Witajcie Kochani!

Ostatni tydzień był dla mnie koszmarem. Dzień w dzień siedziałam nad książkami i uczyłam się na sprawdziany, kartkówki i inne pierdoły. Moja głowa już dosłownie pękała. Ani chwili wytchnienia, zero rozrywki czy odpoczynku. Non stop szkoła. Niedawno zastanawiałam się ile ja właściwie z tego wszystkiego zapamiętam? Skomplikowane definicje, rozbudowane reakcje, historyczne szczegóły... Po co mi to? Równie dobrze w tym samym czasie mogłabym realizować swoje marzenia, rozwijać zainteresowania, dokształcać się w tym co robię najlepiej. Kiedy patrzę na polskie szkolnictwo to aż chce mi się płakać. W naszym kraju wszystko jest na odwrót. Na przykład ostatnio dowiedziałam się, że uczymy się gramatyki z angielskiego, której tak naprawdę nie stosuje się już w Wielkiej Brytanii, a która będzie nam potrzebna tylko i wyłącznie do matury! Bez sensu. No, ale cóż nic na to nie poradzimy. Trzeba  żyć dalej. Mam tylko nadzieję, że w przyszłości nastąpią jakieś mądre zmiany. A Wy jakie macie zdanie na ten temat? 
PS. Wkrótce pojawi się mała niespodzianka na blogu!


8 komentarzy:

  1. Masz rację,nasze programy szkolne są przeładowane
    tematami niepotrzebnymi,nie mającymi zastosowania w praktyce.
    Najgorsze jest to,że ciągle się je zmienia,ale jak widzimy na gorsze.
    Myślę, że te zgadnienia programowe opracowują osoby, które
    nie mają pojęcia o edukacji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nauka języków tak właśnie w szkołach wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też właśnie tak słyszałam na temat angielskiego. No ale nauczyciele muszą mimo wszystko realizowac z nami te tematy, bo potem byśmy narzekali, że uczymy się czegoś innego, a co innego jest na testach końcowych :/

    ☼nikoletta-blog.blogspot.com☼

    OdpowiedzUsuń
  4. masz całkowitą rację, też nie widzę sensu w uczeniu się większości rzeczy których musimy się uczyć :(
    zapraszam do mnie, zmniejszam szafę ----> vintageclothes11.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz rację, po co, jeśli to się nie przyda i gramatyki się nie używa. Beznadzieja. Zapraszam daily-life-basica.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny post ;) Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń