12 maja 2015

Historia tego jak schudłam 10 kg!


Witajcie Kochani!

Dziś wyczekiwany post o tym jak udało mi się schudnąć ok. 10kg. Wszystko zaczęło się jakoś na przełomie czerwiec/lipiec 2013 rok. Początkowo jak pewnie każda dziewczyna, która chce zrzucić zbędne kilogramy próbowałam różnych diet oprócz tego dodatkowo np. nie jadłam chleba, starałam się ograniczyć słodycze, a nawet je wyeliminować z życia. Oczywiście żadna z diet nie zadziałała, ponieważ po bardzo krótkim czasie nie wytrzymywałam i wracałam do starych nawyków. (Teraz już wiem, że takie kuracje z dziwnymi nazwami do niczego dobrego nie prowadzą). W sierpniu wyjechałam do Chorwacji na dwa tygodnie. Tam: dziennie pokonywałam sporo kilometrów, aby dość do plaży, jadłam dużo owoców oraz mało słodyczy. Po powrocie do Polski ku mojemu zdziwieniu zrzuciłam parę kilogramów. Był to czysty przypadek, ponieważ nie stosowałam żadnej diety, nie starałam się nawet o to aby schudnąć. Wtedy przekonałam się jak ważny jest wysiłek fizyczny i ilość posiłków jaką spożywałam. Byłam w szoku, naprawdę! Wtedy dostałam ogromnego kopa. Skoro udał mi się już schudnąć 4 kg to nie mogę tego zaprzepaścić. Wraz z początkiem roku szkolnego surowo zaczęłam się trzymać następujących reguł: słodycze jem 2 razy w tygodniu (ewentualnie 3), jem normalne posiłki (takie jak gotuje babcia) jednak mniejsze niż dotychczas, ograniczam się w jedzeniu niezdrowego jedzenia, na kolację jem jogurt. Mocno trzymałam się tych zasad rękami i nogami. W końcu mój organizm zaczął się przyzwyczajać. Wiadomo, że zdarzały się wzloty i upadki, ale zawsze szybko wychodziłam na prostą (nie było ich dużo). Już w grudniu znajomi zaczynali chwalić mój wygląd typu "Ale Ty schudłaś!", "Jak Ty to zrobiłaś?" i takie tam. Było mi naprawdę miło, nareszcie ktoś zaczął coś zauważać. Byłam jeszcze bardziej zdeterminowana. Zaczęłam eliminować kolację. Jadłam tylko dwa posiłki dziennie. Oczywiście nie było to dobre dla mojego organizmu, dlatego przestrzegam Was nie róbcie sobie głodówek! Jadłam tak dość długo do lipca zeszłego roku. Przez ten cały czas moje zdrowie się pogarszało byłam osłabiona, zmęczona, nie miałam siły na nic. Nareszcie zmądrzałam i w sierpniu wróciłam do trzech posiłków dziennie, bez podjadania pomiędzy! Teraz zaczęłam się bardziej interesować zdrowym odżywianiem i jem cztery posiłki dziennie (Śniadanie, Obiad, Podwieczorek i Kolację). Cały czas pracuję nad swoją idealną wagą, ale póki co jestem zadowolona z efektów, które osiągnęłam. W dzisiejszej notce chciałam Wam przedstawić całą historię mojej metamorfozy, ale pojawią się jeszcze posty dotyczące tej tematyki np, o czym należy pamiętać podczas odchudzania, czym się kierować, jak jeść itd. Jeżeli chcecie zobaczyć jak wyglądałam wcześniej to poszukajcie sobie w archiwum moje pierwsze posty. Jakby ktoś z Was miał jakieś pytania to możecie do mnie pisać w komentarzach, na e-mail albo snapie.

Snapchat: pohikablog

7 komentarzy:

  1. ja nie mogę się przełamać aby schudnoć najlepiej pomagają mi kolonie, wtedy jej normalnie i uda się zrzucić 4-5 kg

    http://dorooothy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję takiej determinacji!
    Ja staram się jeść więcej owoców <3

    Pozdrowionka :*
    ✿by Sylwia - klik✿

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluje sukcesu, ciekawy temat poruszyłaś! pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluje sukcesu :) Ja kiedy zaczynam się odchudzać, nie wychodzi mi to ani trochę :)

    u mnie konkurs:)
    indyjskipalisander.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję. Musisz być naprawdę z siebie dumna. Mądre, dobre metody. Pozdrawiam i zapraszam
    basiaabloog.blogspot.com
    basiaabloog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję! Sama planuję zacząć coś zrobić ze swoim wyglądem, mam nadzieję, że będę miała tyle sił i determinacji, żeby osiągnąć efekty :)
    Z chęcią poczytam więcej takich postów

    nesssy-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń